#15. Naprawa zepsutego


Hej! Ostatnio pisałem, że w najbliższym czasie zajmę się naprawą aplikacji w kontekście importowania na androida – i tak zrobiłem 😛 

 


Co zepsułem?


Cóż, prawdę mówiąc to był mój pierwszy raz jeżeli chodzi o importowanie jakichkolwiek zależności w jakimkolwiek projekcie więc jedynym sposobem na zweryfikowanie mojej pracy była działająca aplikacja. I właściwie tak było – aplikacja na desktopie działała bez zarzutu, jednak gdy próbowałem włączyć ją na telefonie sypało błędami 😀 . Co konkretnie zepsułem? Sprawa była prosta do mojego gradle’a wystarczyło dodać kilka zależności kierując się podanymi na tacy wytycznymi. Zrobiłem to, działało ale tylko na desktopie na szczęście dzięki temu, że uznałem iż jest to w miarę ważna sprawa zacommitowałem to na githubie. I jak się wczoraj okazało, przeglądając ten commit – wywaliłem stamtąd kilka innych zależności dla androida 😀 . Więc pyk ctrl+c –> ctrl+v    gradle>referesh gradle project . Widzę, że pojawiły się jakieś dodatkowe pliki, więc testujemy, na początek desktop – działa, później android – sypie błędami . Ale jako, że w tych błędach spędziłem dobre kilka godzin to przynajmniej potrafiłem je czytać i rozpoznać, że teraz to już jest całkiem co innego. Co tym razem? Pokazuje mi, że nie może wczytać obrazków! No to drogą dedukcji pomyślałem, że zrobię tak: 

  1. wyłączę obrazki i sprawdzę czy się uruchomi

I się uruchomiło więc teraz tylko kwestia dlaczego obrazki nie chcą mi się załadować? Skoro kiedyś działały a przecież nic nie zmieniałem. Czytałem na stacku gdzie ludzie mieli podobne problemy, ale nic konkretnego… Do czasu, w jednym poście gościu napisał, żeby się upewnić czy aby na pewno dobrze literki napisałem(małe – duże). I tak patrzę, patrzę i FAKTYCZNIE, to był ten błąd. Na dniach zmieniałem nieco wygląd obrazków i w jednym zrobiłem nazwę playButton.png a w kodzie ładowałem go jako playbutton.png . Co mnie najbardziej zmyliło? Właśnie to, że na desktopie aplikacja się odpalała a już na telefonie – nie. Całe szczęście to już za mną! Teraz po każdej zmianie będę sprawdzał czy na telefonie się odpala, żeby uniknąć czytania czerwonych komentarzy z błędami i patrzenia godzinami w kod!

 


Mimo, że przez takie coś niby ‘straciłem’  czas – bo mogłem pisać coś do aplikacji, to jestem zadowolony i cieszę się, że coś takiego się pojawiło. W takich sytuacjach człowiek uczy się bardzo dużo, zaczynając od grzebania się w swoim kodzie, bibliotekach, konfiguracjach a kończąc na przeszukiwaniu internetów z podobnym problemem. I teraz w końcu mogę wyczyścić swój umysł z tego podświadomego myślenia dlaczego to nie działa!

 

Tyle na dziś, do usłyszenia kolejnym razem ! 🙂

You may also like...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *